Takie cyfry w ekstraklasie? Podsumowanie 7. kolejki T-Mobile Ekstraklasy

Siódma kolejka Ekstraklasy przyniosła nam wiele ciekawych rozwiązań. Ba! Zobaczyliśmy Wisłę jak za starych, dobrych czasów, Legię grającą radosny futbol i Jagiellonię jakiej nie widziano w Białymstoku od momentu utworzenia tej drużyny – czyli od 1920 roku. To już trochę czasu…

wid-pod

Jeśli jesteście fanami Widzewa lub Podbeskidzia, to z góry przepraszamy za to podsumowanie, ale – w Łodzi już większych ogórków do ogolenia nie znajdą. Chociaż przecież jeszcze mecz z Koroną przed nimi… W każdym razie pierwszą połowę zapominamy, uznajemy za niebyłą. Drugą praktycznie też, choć pokazujemy palcem na Rudolfa Urbana. Taaak, to on wyprowadził bielszczan na prowadzenie. Chociaż do tej feralnej 54 minuty atakowali gospodarze. Ale jak się nie wie jak uderzyć słabszego, to jeszcze słabszy może przypadkiem uderzyć. A cios ten obudził łodzian na tyle, że cztery minuty później Leimonas wyrównał. Kiedy spodziewaliśmy się, że mecz się zaczął, mecz się skończył. Widzew Łódź – Podbeskidzie Bielsko-Biała. O Panie mój…

wis-pia

Spokojnie, nie cofnęliśmy się w czasie. Naprawdę dwie bramki strzelił Paweł Brożek, naprawdę po boisku zasuwał Łukasz Garguła, naprawdę pole czyścił Arkadiusz Głowacki i naprawdę jesteśmy w sezonie 2013/14. A na ławce wciąż jest Franciszek Smuda. Jak więc widać – selekcjoner z niego żaden. Trener całkiem niezły. Przynajmniej jak na polskie warunki. Bo Wisła nie tylko ograła potentata z Gliwic. Ona po prostu rozsmarowała Piastem ścianę, a następnie zmyła to sektorówką Cracovii. Wiślacy ewidentnie włączają się do walki o najwyższe cele w T-Mobile Ekstraklasie. Jeszcze przed trzema tygodniami mocno byśmy się z tego zdania śmiali. Dziś drżymy z ekscytacji na myśl o kolejnych meczach drużyny z Krakowa. I tylko prosimy, by następnym razem Boguski trafił z linii bramkowej do siatki a nie w słupek, co?

zaw-cra

Jest! Jest pierwsze zwycięstwo Zawiszy Bydgoszcz w ekstraklasie! Nie będziemy z tej okazji robić imprezy i zapraszać znajomych (bo ich nie mamy), ale bardzo się z tego faktu cieszymy. Choć oczywiście szkoda nam Cracovii. Ale! Jak przyjeżdża się do Bydgoszczy z taktyką, która nie istnieje, gra się jak chłopaki z drugiej klasy szkoły podstawowej na orliku, i patrzy na przeciwników z nadzieją, że może nie zrobią zbyt dużej krzywdy? To właśnie tak to się zazwyczaj kończy. Tym bardziej jak się nie ma piłkarzy, którzy umieliby strzelać bramki. Co dalej z Zawiszą? Co z Cracovią? Jak posadzić storczyka by przeżył zimę?

sla-lec

Zdecydowanie mecz tejże kolejki T-Mobile Ekstraklasy. Do Wrocławia przyjeżdża nabuzowany Lech, który ma ochotę zagrać lepiej niż w poprzednim sezonie. Dodatkowo motywuje się tym, że przecież trener Levy nie może skorzystać nawet z pozorantów, bo po prostu brakuje mu piłkarzy. Zanosi się więc na mocny pojedynek, z którego zwycięsko mogą wyjść tylko goście. I co? I ekstraklasa. Śląsk opanowuje środek pola, gra lepiej niż goście i dzięki umiejętnościom (cha cha cha) Hołoty i Paixao wygrywa z poznaniakami 2:0. A przecież te pozoranty miały nic nie grać. Miało być łatwo, przyjemnie i do przodu. No cóż, czasami gra z kontry to za mało. Nawet w Polsce.

kor-leg

Legia nie wygrała w Kielcach od października 2010 roku. Korona w tym sezonie nie wygrywa prawie w ogóle. Więc jedna i druga drużyna postanowiła sobie urządzić radosny futbol pod nazwą „kto wyszedł na murawę bez obrony?”. Jedni i drudzy zagrali jakby jej nie mieli, ale to goście przez cały czas dominowali. BA! Przejechali się po gospodarzach jak polskie media po Boenischu. Bez litości. Dwaliszwili nic ostatnio nie grał? Pyk – hat-trick. Nie ma kim zastąpić Wawrzyniaka? Pyk – dwie asysty Brzyskiego. Korona radzi sobie bez Ojrzyńskiego? Pyk – dostaje w pysk piątkę i kuląc się na ziemi błaga o koniec. Doceniamy bramki Sobolewskiego, ale gdyby wynik był bardziej wyrównany, to pewnie by takich sytuacji nie dostał… Co zresztą, w rozmowie z nami (!) potwierdza Jakub Rzeźniczak. Oto zapowiedź krótkiego wywiadu, który ukaże się tutaj już jutro:

Przy dobrym wyniku pozwoliliśmy sobie na ryzyko, głupie straty i wyprowadzanie kontr przez przeciwników. Gdyby wynik był bardziej na styku, nie podejmowalibyśmy takiego ryzyka, nie pozwolilibyśmy sobie na tego typu zagrywki.

jag-ruc

Jeśli myśleliście, że w Kielcach zobaczyliście niezły cyrk, a nie oglądaliście strzelnicy w Białymstoku, to żałujcie. Bezbłędny Quintana, skuteczny Balaj, bezradny Kamiński i Zieliński na wylocie. Tak wyglądało to bicie słabszego. Hiszpan naprawdę zagrał na „dziesiątkę”, a cały Ruch na „jedynkę”. Młodzi zawodnicy z Chorzowa przez cały mecz wyglądali, jakby bali się tego, że znajdują się na ekstraklasowym boisku. Z kolei gospodarze tak dobrze się bawili, że nie zamierzali przestać. Nawet w doliczonym czasie gry. Zrobili z Ruchu worek treningowy, ale zamiast w niego bić, po prostu go rozstrzelali z kałasznikowa. „Niebieska miazga w Białymstoku 6”. Bez żadnej litości.

pog-lec

Na koniec weekendu dostaliśmy jeszcze starcie pomiędzy Pogonią i Lechią, i okropnie tegoż żałowaliśmy. Miała być druga Japonia na boiskach ekstraklasy, a zrobiła się druga… druga… druga… znacie jakąś plażę w Japonii? Nieważne. Żaden z zawodników specjalnie się nie popisał, Lechia zagrała nieźle pierwszą połowę, Pogoń drugą. Lechia mogła wygrać nawet 2:0, ale karnego strzelał Wiśniewski. Pogoń mogła przegrać ale Akahoshi strzelił swoją piątą bramkę w tym sezonie, i to w 94 minucie. Na tym moglibyśmy zakończyć. I zakończymy.

Do przeczytania później. Przypominamy – znajdziecie tu krótką rozmowę z Jakubem Rzeźniczakiem, obrońcą Legii Warszawa i reprezentacji Polski (teoretycznie – God damn it).

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Podsumowanie kolejki i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s