Piłkarski Czwartek, czyli Lazio – Legia i… Podbeskidzie – Jagiellonia

Czwartek. Piłkarski Czwartek. To przez najbliższe tygodnie będzie dla nas tak oczywiste jak Poniedziałkowa Musztra. Bo teraz co czwartek będziemy mogli oglądać polski klub w Lidze Europy. Legia Warszawa zaczyna już dzisiaj. Od Rzymu. Od Lazio. Od porażki

laz-leg

Oczywiście że my, Polacy, będziemy trochę żyli Ligą Europy. Come on! Nie możemy dostać się do Ligi Mistrzów, to pocieszmy się chociaż innymi pucharami. W końcu też europejskimi! No i jak wygramy całą Ligę Europy to awansujemy automatycznie do Ligi Mistrzów. Serio, nie ma się co śmiać.

– A szanse?

– Odjechały wraz z Nadzieją.

– Dokąd?

– Jak najdalej od Legii…

No cóż, trudno. W życiu bywa czasami pod górkę. Wówczas trzeba się pocieszać remisami. Albo ładnymi porażkami. Jak Śląsk Wrocław. Ale tego nie życzymy nikomu. Po prostu niech legioniści wyjdą dzisiaj na boisko i pograją w piłkę. Taką kopaną, nożną. I niech Szczęście będzie z nimi. Większe i mocniejsze szczęście, niż wczoraj miała Borussia obok siebie.

Legia Warszawa faworytem meczu nie jest. Tak jak my nie jesteśmy ekspertami i rzadko kiedy piszemy coś odkrywczego. Nigdy to prawie rzadko. A mimo to, naprawdę ma spore szanse by wywieźć z Wiecznego Miasta chociażby punkt. Dlaczego?

Powód jest jeden – Lazio niczym każdy student z Polski, żyje już weekendem. A że przed nimi jakieś kolokwium? To wszystko blednie, bo przed nimi Wielki Melanż. A przed rzymianami Wielkie Derby Śląska Rzymu! Chyba nikt o zdrowych zmysłach nie podchodzi tam do Legii poważnie. Prawdopodobnie dzisiaj gospodarze wyjdą mocno rezerwowym składem, bo cel na najbliższy tydzień jest jeden – ograć Romę. Wszystko inne precz.

Legioniści mają z kolei nieco inny cel. Zaprezentować się dobrze na tle Lazio oraz ogolić ogórków z Zabrza. Nie mamy nic do Górnika, ale chyba dzisiejsze wpisy na twitterze wzbudziły na nowo „sympatię” pomiędzy dwoma klubami. Przede wszystkim jeden wpis. Oficjalnego profilu Górnika Zabrze:

gornik1

Oraz późniejsze komentarze, które miały być tłumaczeniem, ale wyszły tak marnie, że aż nam przykro. Zdrowo myślący fani Górnika już przepraszają, już im przykro i żałują że ktoś takie zdanie napisał. Ale słowa padły, a odpowiedzi tez były różne. Najlepsza wg nas? Tradycyjne pozdrowienie dla drużyny przeciwnej – „ku*** i śmiecie, z Warszawy nie wyjedziecie”. Ale było też bardziej kulturalnie. Przykład? Prosimy bardzo:

gornik2

Ale i tak najbardziej rozbawił nas komentarz pewnego kibica Polonii Warszawa:

rutkowski

Śmiech przez łzy.

Ale w rozmowie tej znaleźć można coś o wiele bardziej ważniejszego w kontekście meczu Lazio – Legia. W Rzymie nie będzie mógł zagrać Dwaliszwili, który dopiero co odzyskuje formę. Oczywiście na szpicy zobaczymy Marka Saganowskiego, który na pewno zostawi wiele serca na boisku. Ale pytanie pozostaje – czy Gruzin po odrodzeniu nie byłby lepszy? Czy te trzy bramki w Kielcach były dziełem przypadku? Czy wiecie gdzie tanio kupić jeża pigmejskiego?

No ale. To nie koniec. Bo UEFA jeszcze pamięta o racowisku na meczu ze Steauą Bukareszt. Racowisku niezwykle efektownym, ale też niezwykle idiotycznym, patrząc na to z perspektywy najnowszej kary. Krótko – mecz z Limassolem obejrzą dziennikarze i telewidzowie TVN Turbo i Canal+. Kto na żywo? Trenerzy. Stadion Legii zamknięty, plus Bogusław Leśnodorski musi znaleźć 150 tysięcy euro żeby wesprzeć UEFA. Taka oto kara. Niestety nie musi się jednak na tym skończyć. Wiemy, że to dopiero wydaje się niemożliwe, ale jeśli kibice warszawskiej drużyny wciąż będą wojować w ten sposób europejską federacją, to może dojść do wyrzucenia Legii z europejskich pucharów. Absurdalne? Możliwe. Ale jakoś stadionu Napoli nie zamkną, mimo iż wczoraj kilka rac tam spłonęło. My robimy to nazbyt regularnie, żeby ktoś nam to wszystko puszczał płazem.

pod-jag

Ale Piłkarski Czwartek, a przynajmniej ten dzisiejszy, to nie tylko starcie Legii z Lazio. To również początek ósmej kolejki T-Mobile Ekstraklasy! Tak się bowiem składa, że właśnie dziś zobaczymy starcie pomiędzy Podbeskidziem a Jagiellonią. Faworyt? COME ON! Jaga pyknęła Ruch 6:0, a Podbeskidzie zremisowało z Widzewem po jeden. Oczywiście że białostoczanie mogli się wystrzelać na kolejne trzy sezony, ale jeśli Quintana zagra tak jak przed tygodniem, to nie ma schronienia dla „Górali”. Wszystko rozstrzygnie się już dziś. Na słynnym polu bitwy. A przynajmniej na stadionie Podbeskidzia. Niech wygra lepszy i niech obejrzy to chociaż czwórka fanów. Plus my.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Zapowiedź kolejki i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s